Uwielbiam te fotografie. Czarno-białe. Dziwnie kolorowe. Kazde z nich ma swoją dusze. To zupełnie inna fotografia niz obecnie.
Na zdjęciu tym jestem razem z moich ukochanym dziadkiem, który za wcześnie od nas odszedł. Nie zdązył zobaczyć mojej siostry. Nie poznał mojego męza. Nie zatanczył ze mną na moim ślubie... Kiedy byłam mała a dziadziuś wychodził do pracy było mi bardzo smutno, tak mocno byłam z nim związana.
Wiem, że czuwa nad nami i dba, by nic nam się nie stało. Jest naszym Aniołem Stróżem.Bardzo nam go brakuje...
____________________________________________________________________
Znalazłam tez trochę późniejsze zdjęcia.
Np. z trzecich urodzin. Z ukochanymi rodzicami. Z ukochaną lalką, która odwracała głowę jak jej się łyzeczkę z kaszką podawało ;)

Pokazę jeszcze zdjęcie z moją cioteczną siostrą. Zawsze jak patrzę na swoją minę to nie mogę przestać się uśmiechać ;)
Jestem szczęśliwa, ze miałam takie cudowne dzieciństwo. Tyle cudownych wspomnień. Budowanie szałasów w lesie. Maszerowanie przez wieś w czapce kolejarskiej, z drewnianym karabinem. Gotowanie zup z polnych kwiatów. Lepienie pączków z błota...
Nie ma co... szczęśliwy ze mnie człowiek :]